Parafia
kosciol-gdynia-mikolaja-168 Parafia pw. Św. Mikołaja, ul. Św. Mikołaja 1 >>>
Ognisko spotyka się dwa razy w miesiącu. Informacje o spotkaniu są umieszczane na stronie kilka dni przed spotkaniem. Opiekunem Ogniska jest ks. Proboszcz Jacek Socha
Archidiecezja Gdańska >>>
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

Kolejne spotkanie przyniosło nam kolejne pytania o nasze życie. Jakie lęki mam w sobie, które blokują mnie w rozwoju? Co nie pozwala nam żyć w wolności chrześcijańskiej? Jakie więzy z przeszłości nas ograniczają, jakie przekonania…

 

Był sobie mały chłopiec, który bardzo lubił chodzić do cyrku. Kiedy tylko do jego miejscowości przyjeżdżali cyrkowcy, zawsze prosił tatę albo mamę, żeby kupili mu bilet i żeby z nim poszli. Najbardziej lubił w tym cyrku oglądać wielkie słonie, dlatego, że robiły na nim ogromne wrażenie. Wzbudzała w nim absolutny podziw ich potęga, ich majestatyczność, ich wydawałaby się władza nad wszystkimi wokół. Zawsze lubił oglądać i zawsze lubił czekać na wszystkie występy słoni. Pewnego razu bardzo się zdziwił, gdy wychodząc z namiotu cyrkowego, kiedy zobaczył w zagrodzie, tuż obok namiotu, słonia, którego wcześniej widział występującego na arenie cyrkowej. Słonia przywiązanego niezbyt grubym sznurkiem do bardzo małego palika w ziemi, takiego drewienka, które było wbite. Chłopiec bardzo się zdziwił, dlaczego ten słoń nie wyrwie tego palika i dlaczego nie ucieknie, przecież jest tak potężny, jest tak silny. Zaczął pytać różnych ludzi, którzy pracowali w cyrku, swoich rodziców, kolegów, jak to jest możliwe, że słoń nie ucieka. Nikt nie potrafił mu sensownie odpowiedzieć, poza jedną odpowiedzią, która wydawała mu się na początku sensowna, ale potem zrozumiał, że to jednak nie tak. Dlatego, że powiedziano mu, że słoń jest tresowany i dlatego nie ucieknie. Ale wtedy chłopiec sobie pomyślał, że skoro jest tresowany, to po co go w ogóle przywiązywać, skoro i tak jest wytresowany, że nie ucieknie, więc nie mógł znaleźć odpowiedzi. Któregoś razu spotkał takiego bardzo starego człowieka, który sprzedawał bilety do tego cyrku i jego zapytał, czy on może coś wie na ten temat, dlaczego słoń nie wyrwie tego palika i nie ucieknie. Otóż ten starzec mu odpowiedział: Widzisz bo ten słoń, kiedy był bardzo malutki, to od samego dzieciństwa, od niemowlęctwa, od urodzenia był przywiązywany do tego palika. I mówi: Kiedy był mały, to ten palik był dla niego bardzo, bardzo silny i ten sznur też był bardzo silny. Ten stary człowiek opowiadał, że widział, tego małego słonika, który próbował codziennie z ogromną siłą wyrwać się z tego palika. Dzień w dzień, męczył się całe dnie, padał ze zmęczenia, spał kilka godzin, wstawał i znowu próbował wyrwać ten palik i w końcu doszedł do wniosku, że nie da rady. Próbował przez tyle dni, że wiedział, że go to przerasta, że to jest zbyt duża więź, zbyt duża siła w tym paliku i w tym sznurku, żeby się wyrwać i słonik przestał próbować. Mówi: Teraz, kiedy jest duży, już nie próbuje, dlatego, że ciągle pamięta, że ten palik jest nie do wyrwania. Już nawet nie próbuje włożyć jakiejkolwiek siły w te ruchy, które mogłyby go z tego wyrwać, dlatego, że w jego sercu jest pamięć o tym, że próbował godzinami i latami i to się nie udawało. Teraz już nie próbuje.

 

Może w Twoim życiu, kiedyś bardzo dawno temu, ktoś wbił taki palik i do czegoś Cię uwiązał. Może próbowałeś/może próbowałaś latami wyrwać się z takiej więzi i w końcu coś Cię przekonało, albo Ty sam, albo ktoś, że to jest ponad Twoje siły. Minęło już dużo czasu. Jesteś już bardzo dużym słoniem. Może trzeba po raz kolejny spróbować, bo ten palik nie jest taki wielki, jak Ci się wydaje.

Kronika