Parafia
kosciol-gdynia-mikolaja-168 Parafia pw. Św. Mikołaja, ul. Św. Mikołaja 1 >>>
Ognisko spotyka się dwa razy w miesiącu. Informacje o spotkaniu są umieszczane na stronie kilka dni przed spotkaniem. Opiekunem Ogniska jest ks. Proboszcz Jacek Socha
Archidiecezja Gdańska >>>
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy
Podczas rozważania Słowa z Ewangelii Mt 20, 20-23 nasze rozmowy „poszły” w kierunku naszego rozwoju duchowego i nie tylko, jako procesu. Rozmawialiśmy o tym, że Bóg szanuje nas przez to, że daje nam czas, aby różne procesy w nas toczyły się w czasie dla nas potrzebnym do osiągnięcia konkretnej zmiany. Każdy ma inny czas. Bóg też nie przyszedł do nas od razu, jako dorosły człowiek, tylko jako Dziecko, które rozwijało się i dorastało w rodzinie ludzkiej. Czy ja daje sobie prawo do trwania procesu we mnie? Czy daje sobie prawo do popełniania błędów?

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których Mój Ojciec je przygotował».

* * *

Punkt 1. «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Synowie Zebedeusza i ich matka mieli jasno sprecyzowane pragnienie – być jak najbliżej Jezusa przez całą wieczność. Pragnienie w swej istocie mające najpiękniejszy cel. A jednak… nie było czyste. Istotnym jego motywem było pragnienie wywyższenia się nad innych, bo taki sens miała prośba o zasiadanie po prawej i lewej stronie. Pozornie bardzo duchowe i wzniosłe pragnienie okazało się tęsknotą za ludzką wielkością.

Wiele naszych pragnień, pozornie bardzo szlachetnych, ma ukryte “drugie dno”, dwuznaczne intencje, chęć zabłyśnięcia. Pomyśl o podejmowanych w ostatnich dniach decyzjach, może bardzo drobnych, codziennych, ale jakoś wpływających na kierunek w którym podążasz. Przyjrzyj się im. Czy nie było tam poza tym, co deklarowałeś innych ukrytych intencji, do których nawet wobec siebie nie bardzo masz się ochotę przyznać? Jeżeli jesteś pewien, że ich nie było, podziękuj Panu i bądź czujny. Jeżeli jednak dostrzegasz je – miej odwagę je nazwać i pokazać Jezusowi. On zna wszystkie motywy Twojego działania. I nadal Ciebie kocha.

Punkt 2. «Nie wiecie, o co prosicie». Jesteśmy przywiązani do naszych planów, dążymy do ich realizacji, jesteśmy przekonani, że Bóg powinien nam w tym pomagać, przecież nas kocha i chce naszego dobra. Zapominamy jednak, że jesteśmy przy Nim jak ten krótkowidz, któremu obraz zamazuje się kilka metrów dalej. Bóg widzi końcowy rezultat naszych planów i decyzji nieskończenie lepiej od nas. Jeżeli wydaje się, że nam nie pomaga i czujemy się tym rozczarowani, to właśnie dlatego, że On, widząc nieskończenie dalej, wie czy nasze plany przyniosą dobro.

Czy prosisz Go o to, abyś umiał z Nim omawiać swoje decyzje? Jakie są Twoje doświadczenia omawiania z Bogiem swoich decyzji?

Punkt 3.«dostanie się ono tym, dla których Mój Ojciec je przygotował». Ostatecznie synowie Zebedeusza otrzymali to, czego pragnęli, wieczność z Jezusem. Bóg otaczając nas miłością, chce, aby nasze pragnienia realizowały się. Tylko nie zawsze tak jak o to prosimy.

To jest pytanie o Twoje zaufanie do Boga. Co czujesz, gdy wszystko wydaje się iść nie po Twojej myśli, gdy Twoje, wydawałoby się, najpiękniejsze plany i zamiary nie spełniają się? Czy wtedy potrafisz zaufać, że Bóg ma dla Ciebie przygotowane coś wspanialszego niż sobie wymarzyłeś? Czy wierzysz, że na końcu czeka cię to wszystko czego pragnąłeś najbardziej? Porozmawiaj o tym z Jezusem.

 

Kronika