Parafia
kosciol-gdynia-mikolaja-168 Parafia pw. Św. Mikołaja, ul. Św. Mikołaja 1 >>>
Ognisko spotyka się dwa razy w miesiącu. Informacje o spotkaniu są umieszczane na stronie kilka dni przed spotkaniem. Opiekunem Ogniska jest ks. Proboszcz Jacek Socha
Archidiecezja Gdańska >>>
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

Na spotkaniu zastanawialiśmy się nad krokiem 5, jednym z 12 kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej.

KROK 5

Wreszcie zająć stanowisko 


„Dlatego powinniście wzajemnie (jeden drugiemu) wyznawać swoje grzechy i modlić się jeden za drugiego, żebyście zostali uzdrowieni” (Jk 5,16a).

Bez ukrywania wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

Piąty krok prowadzi do owej uczciwości i autentyczności wobec nas samych i innych: przyznajemy się do naszych błędów i wadliwych postaw przed Bogiem, przed samymi sobą i przed innymi ludźmi. Kiedy to czynimy, docieramy do ważnej fazy wyzbycia się własnych masek, żeby w końcu móc zobaczyć siebie samych bez osłonek.

Pierwsza faza: Stawać się uczciwym wobec Boga.

Pierwsza faza piątego kroku polega na przyznaniu się przed Bogiem do własnych błędów.

Wyznajemy przed Bogiem wszystko, co wielkim wysiłkiem przez długi czas trzymaliśmy w ukryciu. To nie jest już dłużej konieczne, żeby lżyć Boga i innych za to, co nas spotkało. W końcu możemy przyjąć naszą historię taką jaką jest rzeczywiście. To powoduje, że zbliżamy się do Boga, i poznajemy, że On zawsze stoi po naszej stronie. Nasze wyznanie pomaga nam przyjąć własne życie bez stawiania warunków i równie bezwarunkowo przyjąć siebie samych. Musimy pamiętać o tym, że jesteśmy dziećmi Bożymi i nigdy od Niego nie zostaniemy odepchnięci.

Druga faza: Być uczciwym wobec innych
.

Z czwartym krokiem rozpoczynamy przyznawanie się wobec samych siebie do własnych błędów, gdy przeprowadziliśmy przegląd samych siebie i mieliśmy okazję zobaczyć nasze sposoby zachowania się takimi, jakimi są one rzeczywiście. Kiedy w piątym kroku świadomie przyznajemy się do naszych błędów, rozwijamy także pragnienie i siłę, żeby z nich zrezygnować. To odbudowuje nasze poczucie własnej godności i pomaga nam wejść na siódmy krok, w którym prosimy Boga, żeby zabrał nasze braki, niedociągnięcia. Opowiedzenie naszych historii innej osobie, budzi w nas lęk. Ponieważ wielu z nas większą część swojego życia rozwijało mechanizmy obronne, aby innych trzymać od nas z dala, przez życie w izolacji próbowaliśmy ochronić się przed dalszymi zranieniami. Piąty krok jest ścieżką która wyprowadza z izolacji i samotności, drogą w kierunku integralności, zadowolenia i poczucia przyjaźni. Jest to upokarzające doświadczenie, ponieważ stawiano nam wymagania, żebyśmy byli całkowicie uczciwymi i otwartymi. Nie możemy dłużej czegoś zakładać odnośnie innych.

Odsłonić bezkompromisowo prawdę
.

Nie zazna szczęścia, kto błędy swe ukrywa; kto je wyznaje i porzuca – ten miłosierdzia dostąpi (Prz 28,13). 

Odkryjemy dalsze aspekty naszego usposobienia, które skrywaliśmy także przed nami samymi. Nazwiemy błędy, które uczyniliśmy, ale także przyznamy się do naszej zmienności charakteru. Prawdopodobnie obawiamy się, że odsłonięta prawda o nas mogłaby wywołać obciążające skutki dla naszego dalszego życia. Opowiedzenie naszej historii innej osobie wiąże się dodatkowo z lękiem, że ponownie moglibyśmy zostać odrzuceni – jak to często przedtem bywało.
Pomimo wszystko decydujące jest to, że bierzemy to ogromne ryzyko na siebie i stajemy wobec naszych błędów, kiedy uznajemy je (np. w sakramencie pojednania). Z pomocą Bożą zdobędziemy się na odwagę, żeby odsłonić nasze prawdziwe usposobienie. „Jesteśmy chorzy, o czym świadczą nasze milczące tajemnice!” Tego wielu z nas doświadcza wciąż na nowo. Skutki tego kroku warte są jednak trudu i bólu.

Znaleźć osobę godną zaufania
.

 

Dlatego powinniście jeden drugiemu wyznawać wasze grzechy i modlić się jeden za drugiego, żebyście zostali uzdrowieni. Ponieważ modlitwa człowieka, który niewzruszenie wierzy, ma wielką siłę (Jk 5, 16).

Komu powinniśmy wyznać nasze trudności? Która osoba jest godna zaufania? Proś Boga o pomoc przy wyborze osoby, której zechcesz wszystko wyznać. Pomyśl o tym, że ten drugi człowiek jest chrześcijaninem i odbija się w nim obraz Chrystusa, Orędownika. To od początku był pomysł Boży, gdy stworzył nas ludzi jako partnerów, żebyśmy wspólnie rozmawiali i wspólnie dzielili troski i radości – bo należymy do swojej rodziny. Pomocą dla Ciebie może być odkrycie tych cech u innej osoby, które podziwiasz, i tak stworzysz sobie bazę zaufania. Znajdź kogoś, kto jest na tym samym duchowym poziomie i podzieli się z tobą rozumieniem spraw. Święty Duch Boży może działać przez wszystkie swoje dzieci. Jeśli dzielimy się wzajemnie naszym doświadczeniem osobistym, to nam pomaga poznać głębię bezwarunkowej Bożej miłości do całej rodziny ludzkiej.

Wreszcie zająć stanowisko.

Bez ukrywania wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

„ Dlatego powinniście wzajemnie (jeden drugiemu) wyznawać swoje grzechy i modlić się jeden za drugiego, żebyście zostali uzdrowieni” (Jk 5,16a).

Osobiste rozważania

Podczas przygotowywania się do piątego kroku, widzimy, że nasza wzrastająca relacja do Boga dodała nam odwagi, żebyśmy trwali z sobą jeden przy drugim, żebyśmy zaakceptowali siebie takim, jakimi jesteśmy i odkryli nasze prawdziwe ja. Piąty krok pomaga nam rozpoznać i wyzbyć się naszych starych sztuczek życiowych i rozpoczęli nowe, zdrowsze życie.
„Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni. „ (Jk 4,7-8)

Piąty krok składa się z trzech różnych części: Poznajemy nasze wady:
■ wobec Boga,
■ wobec siebie samych,
■ wobec innych ludzi.

Dla niektórych z nas będzie to oznaczać, że opowiemy swoją historię życiową po raz pierwszy. Ale przez to możemy wreszcie po raz pierwszy zrzucić nasz cały zbyteczny bagaż. Jeśli otworzymy nasze serca i sami się odsłonimy, osiągniemy także głębię duchową.

Uznanie własnych błędnych zachowań wobec Boga, może być przerażające. Może wypieram się naszych win w przekonaniu, że mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby wszelką odpowiedzialność za nasze czyny zrzucić na Boga. Przecież w końcu to Bóg jest tym, który kieruje światem wszystkimi wydarzeniami. A więc mamy prawo, oskarżać za to Boga.
Ważniejsze jest, że zrozumieliśmy, iż to Bóg dał nam wolną wolę. On pragnie naszego dobra, ale jednocześnie pozwolił nam – bez presji z Jego strony – podjąć własne decyzje. Jeśli uznajemy przed Nim nasze błędy, czynimy to w świadomości, że Jego miłość do nas działa zawsze i bez warunkowo. On daje nam siłę i towarzyszy nam, jeśli oddajemy się Mu – takimi, jakimi rzeczy wiście jesteśmy – i chcemy ukształtować nasze życie w sposób zrównoważony i zdrowy.

Tak więc każdy o sobie samym będzie musiał zdać Bogu sprawę (Rz 14,12).

Nasze przyznanie się wobec siebie jest najmniej zagrażającą częścią piątego kroku. Odkrycie błędów przed samym sobą nie zmusza do bezwzględnej uczciwości. Możemy łatwo oszukać samych siebie. Dzięki technice zaprzeczania ukrywaliśmy prawdę o sobie i własnym życiu. I prawdopodobnie trwałoby to dalej, jeśli za winy i błędy musieliśmy odpowiadać jedynie wobec samych siebie. Jednak musimy rozpocząć od tego, żeby być uczciwymi wobec siebie i poznać własne prawdziwe ja – to jest pierwsza część piątego kroku.
Wprawdzie ludzie ciągle na nowo utrzymują, że nie potrzebują tego, że są wolni od wszelkiego grzechu. Kto coś takiego mówi, oszukuje samego siebie. W nim nie ma iskierki prawdy. Jeśli zaś my żałujemy za nasze grzechy i je nazywamy (wyznajemy) potem pozwalamy zaufać w to, że Bóg spełnia swoją obietnicę (jako) wierny i sprawiedliwy: On odpuści nasze winy i oczyści nas z wszelkiego zła (1 J 1,8-9).

Odsłonięcie naszych błędów przed innym człowiekiem jest częścią piątego kroku, który zakłada głębokie zmiany w postępowaniu. Chodzi rzeczywiście o sztukę „ćwiczenia pokory”, która pomaga nam uwolnić się od naszych mechanizmów obrony i zabezpieczeń. Rygorystyczna uczciwość wobec innego człowieka może budzić lęk, który może powodować zwlekanie z piątym krokiem.

To brzmi kusząco, żeby za wystarczające uznać wypowiedzenie wszystkiego tylko przed Bogiem, bo On jest tym, który ostatecznie odpuszcza winy. Jeśli nawet jest to prawdą to gdy dzielimy się własnymi doświadczeniami z inną osobą, odzyskujemy nasze poczucie własnej wartości.

D. Bonhoeffer zaostrzył to doświadczenie tak wyrażając je: „Zamieniamy się wspólnie w Chrystusa!” Tak spotyka nas Bóg dotykalnie i słyszalnie w bracie lub w siostrze.

„U mojego Ojca każdy sługa ma więcej do jedzenia niż potrzeba a ja umieram tutaj z głodu. Chcę pójść do mego Ojca i powiedzieć mu: Ojcze, zgrzeszyłem przed Bogiem i przed Tobą. Nie uważaj mnie dłużej za twojego syna, nie jestem już tego godzien. Ale czy nie mogę jako sługa pozostać u Ciebie? „(Łk 15,17-19).

Kiedy „zagubiony syn” wyznał swoje winy, musiał przyznać się do straszliwych pomyłek swoich dróg.

„Póki milczałem, schnęły kości moje, wśród codziennych mych jęków. Bo dniem i nocą ciążyła nade mną Twa ręka, język mój ustawał jak w letnich upałach. Grzech mój wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: Wyznaję nieprawość moją wobec Pana, a Tyś darował winę mego grzechu. „(Ps 32,3-5)

Jeśli opowiadamy naszą historię innemu człowiekowi, możemy oczekiwać więcej, niż tylko tego, żeby ktoś słuchał. Musimy być przygotowani, na wysłuchanie reakcji tej drugiej osoby. Wymiana może być pomocna i ubogacająca, jeśli będziemy otwarci na zauważenie i zrozumienie odrębnego sposobu widzenia tej drugiej osoby. To poszerza naszą świadomość dotyczącą nas samych i dostarcza nam sposobności do zmiany i wzrostu. Informacje zwrotne są dla nas ważne. Pomagają nabyć zdolność realistycznego patrzenia na siebie. Pytania stawiane w czuły i pełen zrozumienia sposób pozwolą ostatecznie ujawnić i zrozumieć uczucia, których nie byliśmy świadomi. Opowiadana w ten sposób historia naszego życia może okazać się najważniejszą rozmową w naszym życiu.

PYTANIA:

  1. Wymień przykłady, które ilustrują bezinteresowną miłość Bożą do Ciebie.
  2. Jak powstrzymuje Cię Twój mechanizm zaprzeczania, żeby być uczciwym wobec samego siebie?
  3. Czego oczekujesz po wyznaniu swoich błędów przed inna osobą ?
  4. Jak piąty krok będzie odwodził Cię od oszukiwania samego siebie?
  5. Jak dalece modlitwa jest pomoc dla procesu uzdrowienia?
  6. Co Ci daje to, że wysłuchasz punktu widzenia drugiej osoby?
  7. Jakie Twoje obawy budzi w Tobie krok piąty?
  8. Jak wyznanie Twoich grzechów pomaga Ci w odnalezieniu łaski?
Kronika