Parafia
kosciol-gdynia-mikolaja-168 Parafia pw. Św. Mikołaja, ul. Św. Mikołaja 1 >>>
Ognisko spotyka się dwa razy w miesiącu. Informacje o spotkaniu są umieszczane na stronie kilka dni przed spotkaniem. Opiekunem Ogniska jest ks. Proboszcz Jacek Socha
Archidiecezja Gdańska >>>
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

Ostatnie spotkanie przed przerwą wakacyjną poświęciliśmy na omawianie 10 kroku z „12 kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej. Poniżej zamieszczam materiały.

KROK 10

Hasło: – Natychmiast!

Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł (1 Kor 10,12).

Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.

Wraz z 10 krokiem przystąpimy do analizy efektywności naszych działań. Będziemy się uczyć trwania w tym, czegośmy dotąd zdołali dokonać. Widoczny postęp na drodze samouzdrowienia winien być źródłem zaufania do skuteczności naszej pracy nad sobą, źródłem radości.

Pierwsze dziewięć kroków – to praca nad uporządkowaniem swoich spraw i zmiany kalekich sposobów postępowania. Jeżeli podejmiemy 10-12 krok, będziemy uczyli się żyć na nowo w tym naszym uporządkowanym „domu”, kształtować właściwe zachowania (też: jak zaakceptować siebie i budować właściwe relacje i kontakty z innymi).


Zachować równowagę

Jeżeli w naszym życiu po raz pierwszy pojawią się spokój i ład, będziemy pytali się z lękiem, czy to może tylko na chwilę, czy to doświadczenie nie zniknie niebawem. Bo pracując nad naszym programem, przekonaliśmy się nieraz, jak bardzo podatni jesteśmy na zranienia, jak wielka jest nasza kruchość. Wierząc w pomoc Jezusa i przestrzegając bezwzględnie przyjętego w tym programie kierunku, możemy liczyć na utrzymanie wewnętrznej równowagi i pokonanie chwilowych zawirowań. Nasze relacje z innymi ludźmi będą ulegać pozytywnym zmianom. Odżyjemy.


Nieustający program przemiany

Może się zdarzyć, że na tym etapie pracy górę weźmie w nas samozadowolenie i przekonanie, iż jesteśmy już uzdrowieni. Przekonanie, że uzyskaliśmy już odpowiedź na wszystkie pytania i możemy na tym poprzestać, rezygnując z dalszego kroczenia wg programu 12 kroków. Nie widzimy już ani konieczności, ani potrzeby dalszej pracy. By nie uczestniczyć w kolejnym spotkaniu, szukamy różnych wymówek, terminowych zajęć i powoli odchodzimy od pracy nad kolejnymi punktami programu. Nie wolno do tego dopuścić. Musimy zdać sobie sprawę, że jeżeli ulegniemy, jeżeli zdominuje nas lenistwo i lekkomyślność, utracimy to, co dotąd uzyskaliśmy. Musimy zrozumieć, że uzyskane efekty pracy nad sobą będą tylko wówczas trwałe, jeżeli program 12 kroków będzie rzutował na nasze postępowanie przez całe życie, na zawsze.

Od braku uwagi do czujności w życiu
Krok dziesiąty opisuje drogę nieustającego, ciągłego wzrostu. Przeszłość naszą charakteryzują skutki nieodpowiedzialnego postępowania. Nieważne były drobne problemy, póki nie stały się wielkimi. Ignorowaliśmy je tak długo, aż przerosły nas. Zabrakło nam delikatności i wiedzy, jak można naprawić czy zmienić nasze słabości i doprowadziliśmy do prawdziwego spustoszenia w naszym życiu. Według kroku 10 przeanalizujemy rzetelnie i skrupulatnie nasze postępowanie, by skorygować to, co jest możliwe i niezbędne. Będziemy obserwować siebie i swoje błędy, a przyznając się do nich, przystąpić do poprawy, do wyleczenia siebie.

Wystrzegać się przesady
Poddając rzetelnej analizie nasze reakcje i postępowanie, nie bądźmy jednak zbyt surowi w ocenianiu siebie. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, iż proces dojrzewania i leczenia wewnętrznego wymaga wiele cierpliwości i wyrozumiałego uświadomienia sobie naszych ograniczeń. W życiu ciągle następują zmiany, a każda z nich wymaga innego, właściwego postępowania i dostosowania się do nowej sytuacji.


Wystarczy piętnaście minut 

Obrachunek z sobą nie oznacza nic innego, jak rzetelne przyjrzenie się słabym i mocnym punktom, uświadomienie sobie motywów postępowania i działania. Tak, jak potrzebna jest nam modlitwa, by przyjrzeć się sobie, tak w procesie samoleczenia też winniśmy dokonywać podobnej analizy. Nie jest to czas zmarnotrawiony – wystarczy 15 minut. Rzetelnie i systematycznie analizując siebie, przybliżamy uzyskanie tego celu, który wyznaczyliśmy sobie, przystępując do dwunastu kroków.

Pod hasłem „natychmiast”
Winniśmy baczną uwagę kierować na symptomy świadczące o rosnącym w nas przekonaniu, iż sami sobie poradziliśmy z problemami lub o skłonności popadania w dawne sposoby postępowania, gdzie znów nieuczciwość, egoizm i złość zaczynają dominować. Jeśli tak – reagujmy natychmiast! Prośmy Boga o przebaczenie i pomoc. Praktykowany codziennie krok dziesiąty, pomoże nam pozostawać uczciwymi i pokornymi; pomoże nam rozwijać się w dalszym kierunku. Prowadzony systematycznie obrachunek z sobą pomoże nam widzieć lepiej nasze słabe i mocne strony. Będziemy mniej skłonni folgować złości, poczuciu osamotnienia i brakowi samokrytycyzmu, żyjąc w harmonii ze sobą i ze światem. Będziemy odważniejsi widząc, iż jesteśmy coraz mocniejsi w naszym działaniu.
Takie analizowanie siebie pomoże nam zrozumieć, kim jesteśmy, po co zostaliśmy stworzeni i dokąd winniśmy zdążać. Ostatecznie będziemy zdolni skoncentrować się na życiu zgodnym z nauką Chrystusa, żyć tak, jak oczekuje od nas Bóg.

KROK DZIESIĄTY

Dzień 1.
Osobiste rozważania

Położenie w tym programie akcentu na codzienny obrachunek z sobą wynika z faktu, iż wielu z nas nie dokonywało nigdy samooceny. Jeśli z czasem zaufamy tej metodzie, nie będziemy szczędzili tych kilku minut, bo to się opłaci!

Są trzy formy tego osobistego „podliczenia się”; rachunku sumienia:

natychmiastowa;
codzienna;
okresowa, obliczona na dłuższy czas. Każdy z tych sposobów ma nieco inny cel.

 

  • W jaki sposób pomoże Ci codzienne ocenianie siebie ?


    Pójdźcie, synowie, słuchajcie mnie; nauczę was bojaźni Pańskiej. Jakim ma być człowiek, co miłuje życie i pragnie dni, by zażywać szczęścia? Powściągnij swój język od złego, a twoje wargi od słów podstępnych! Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim! (Ps 34,13-15).

    Dzień 2.

    Natychmiastowe rozliczenie oznacza wielokrotne w ciągu dnia zatrzymanie się nad sobą, by rzucić snop światła na to, co się właśnie dzieje przy moim udziale.
    Przez chwilę przeanalizujmy nasze postępowanie, myśli i motywy. Pomoże to uzyskać spokój w sytuacjach napięć i silnych emocji. Jest to efektywna metoda, pozwalająca ocenić krytycznie daną sytuację i gdy trzeba – natychmiast się wycofać, zmienić postępowanie. Jeśli przyzwyczaimy się dokonywać takiego obrachunku, by wyeliminować błędy, uwolnimy się od poczucia winy i wstydu, które dotąd często nam towarzyszyły i blokowały skutecznie duchowe doskonalenie.

    Dzień 3.

    Codzienne rozliczenie siebie

    Jest wskazane u kresu dnia zatrzymać się i przemyśleć co było treścią tego dnia, jak się zachowałeś w różnych sytuacjach.
    Pomoże nam to skoncentrować się na dniu dzisiejszym, a nie troszczyć się nadmiernie, co jutro przyniesie bądź rozpamiętywać przeszłość.
    Podstawowa zasada : żyj dniem dzisiejszym.

    Pogódź się ze swoim przeciwnikiem, dopóki jesteś z nim w drodze, by Cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono Cie do więzienia.(Mt5,25-26)

 

  • Podaj przykład gdy udało Ci się uniknąć negatywnych konsekwencji i cierpienia, ponieważ przyznałeś się do błędów i naprawiłeś je.

 

Dzień 4.

Codzienne podsumowanie dnia spełnia funkcję wagi : zważone będzie każdorazowo wszelkie dobro i zło . Oto okazja, by przemyśleć nasze postępowanie wobec innych. Sytuacje , w których dokonaliśmy czegoś dobrego będą źródłem naszego zadowolenia i przekonania, że czynimy postępy.
Sytuacje , w których zachowaliśmy sie nie tak , jak pierwotnie chcieliśmy, niech będą świadectwem naszego wysiłku w dobrym kierunku. Ważne – MIELIŚMY NAJLEPSZE CHĘCI !
Dostrzeżemy i takie sytuacje, kiedy wybraliśmy negację dobra, wybraliśmy zło. Taka świadomość może nam pomóc naprawić zło i z czystym sumieniem spróbować wrócić na właściwą drogę.
Gdy konsekwentnie będziemy realizować program 12 kroków, możemy być pewni pozytywnych skutków.

Dlatego odrzuciwszy kłamstwo: niech każdy z was mówi prawdę do bliźniego, bo jesteście nawzajem dla siebie członkami. Gniewajcie się, a nie grzeszcie : niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!
Ani nie dawajcie miejsca diabłu ! Kto dotąd kradł, niech już przestanie kraść, lecz raczej niech pracuje uczciwie własnymi rękami, by miał z czego udzielać potrzebującemu ( Ef 4, 25-28)

 

  • Podaj przykład z niedawnej przeszłości, kiedy zachowałeś sie niewłaściwie. Co zrobiłeś, gdy uświadomiłeś sobie, że jesteś w błędzie ?
  • Wskaż sytuację, w której nie umiałeś uporać sie z gniewem, który Cie opanował. Jak to wpłynęło na Ciebie ?

Dzień 5.

W przyszłości pojawią się zapewne sytuacje, w których Twoja szczera gotowość poświęcania się poddana zostanie próbom. Trzeba mieć jednak jasny i jednoznaczny cel, ku któremu zmierzamy.

Następujące i podobne sytuacje niech służą jako przykłady :

-Jeżeli zapragniemy znów innymi rządzić, ich kontrolować, manipulować – uświadomiwszy to sobie , prośmy Boga, aby uwolnił nas od tego dążenia.

– Jeżeli porównując sie z innymi mamy poczucie naszej „gorszości”, poszukajmy przyjaciół, którzy pomogą nam zreflektować nasze odczucia i podbudują nas, pomagając osiągnąć cel – samoakceptację.

– Jeżeli zaczynamy postępować bezwzględnie i apodyktycznie , także wobec siebie zwróćmy sie o pomoc do Boga, aby pozwolił nam jasno spostrzegać nasze skłonności i potrzeby, które próbujemy realizować poprzez rosnące uzależnianie się – niczym narkotyki – od rzeczy, zachowań i wskazał nam sposób , jak możemy je zaspokajać bez szkody dla nas.

– Jeśli budzą w nas lęk osoby autorytarne , musimy znaleźć podstawy naszych obaw i prosić Boga, byśmy odnaleźli właściwą wobec tych osób postawę i sposoby zachowań.

-Jeśli jesteśmy zgnębieni, zniechęceni , musimy znaleźć przyczynę , dlaczego tak sie nad sobą użalamy.

– Jeżeli nie ujawniamy swoich uczuć, jeżeli pozwalamy innym decydować o naszych potrzebach i życzeniach , musimy podjąć decyzję jasnego sformułowania naszych osobistych odczuć i skłonności.

  • Jakie negatywne formy postępowania odkrywasz najczęściej w Twoim codziennym obrachunku ?
  • Co przeszkadza Ci zwalczyć te wady ?

    Jeżeli bowiem ktoś przysłuchuje sie tylko słowu, a nie wypełnia go, podobny jest do człowieka oglądającego w lustrze swe naturalne odbicie ( Jk 1, 23-25a)

    Dzień 6.

    Okresowa, na dłuższy czas obliczona samoocena
    Ta forma przynosi najlepsze skutki, gdy oddalimy się na jakiś czas od świata, gdy uczestniczyć będziemy np. w zamkniętych rekolekcjach. Mogą to być niezwykłe dni, w których czas poświęcimy przemyśleniu swego życia i głębszej relacji z Bogiem, przyrzeczeniu, że pragniemy Mu poświęcić wszystko, całe nasze życie.

 

  • Ile czasu poświęcasz, by w ciszy całe swoje życie prześwietlić? Jak pomagają Ci rekolekcje?

    Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe (2 Kor 5,17). 

  • Dzień 7.

    Ten sposób samoanalizy może być dokonywany 1-2 razy w roku. Stanowi on doskonałą sposobność zastanowienia się nad naszym wewnętrznym rozwojem. Spojrzymy na siebie z innego punktu widzenia. Dostrzeżemy wyraźne zmiany w sobie i nabierzemy więcej odwagi i nadziei. Ale musimy się wystrzegać popadnięcia w zachwyt nad sobą. Odniesione sukcesy są bowiem owocem Bożej pomocy i rosnącej wiary. Ten okresowy rachunek sumienia pozwala nam uświadomić sobie zakres problemów, wymagających naprawy i podjęcia natychmiastowej korekty. Nasze dotychczasowe doświadczenie pozwala nam zauważyć nasze słabe strony, ale jednocześnie znać to, co jest naszą siłą.

 

  • Jakie nowe, słabe punkty dostrzegłeś w sobie ?
  • Jakie nowe siły dostrzegłeś w sobie ?

Co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości (Ef 4,22-24).

  • Jak postrzegasz dziś Boga, jako człowiek, który przede wszystkim pragnie usłyszeć, czego Bóg od niego chce, a nie jak dotąd, czego sam dla siebie pragnie ?

    Dzień 8.

    Jeżeli naprawdę pragniemy zmieniać nasze życie, dokonujemy systematycznie rachunku sumienia, liczymy się także z opiniami innych w programie 12 kroków, stwierdzimy, że wszyscy mamy te same kłopoty: prawie wszyscy ludzie są zagniewani i reagują niewłaściwie. To spostrzeżenie sprawi, być może, iż będzie nam łatwiej przebaczać, rozumieć i kochać ludzi, takimi, jakimi są. Jak w stosunku do innych będziemy, mili, życzliwi, będą może i dla nas tacy i nasze wzajemne relacje będą coraz lepsze. Nauczymy się jak bezsensowne często jest uleganie gniewowi i dopuszczanie, by można byłoby nas emocjonalnie zranić. Ciągłe przyglądanie się sobie i natychmiastowe reagowanie na dostrzeżone błędy uchroni nas przed narastaniem w nas negatywnych uczuć. I tak odzyskamy szacunek dla siebie w oczach własnych i cudzych.

 

  • O ile codzienny rachunek sumienia pomógł Ci pokonać zawziętość i rozwiązywać najszybciej drażliwe sprawy?

    Łagodny – w rozwagę bogaty, porywczy ujawnia głupotę. Życiem dla ciała jest serce spokojne, próchnieniem kości jest namiętność (Prz 14,29-30).

 

  • Podaj przykłady, gdy spokój i zrównoważenie pomogły Ci w sytuacji wymagającej zachowania zimnej krwi.

Dzień 9.

Świadomy akces do kroku 10 przynosi wiele korzyści. Najważniejsze: krok 10 umacnia proces samoleczenia i pomaga trwać w tym, co dotąd osiągnęliśmy. Nasza konsekwencja owocuje poza tym i tak:

Jeżeli dochodzą na jakiś czas dawne negatywne zachowania, rychło zanikają nawet bez świadomego wysiłku. Po prostu nie dopuszczamy, by opanował nas ból, bezradność, gniew, poczucie winy czy pragnienie zemsty. Gdybyśmy natomiast trwali w sferze takich uczuć, utrudniony byłby proces naszego duchowego leczenia i duchowego wzrostu.
Jeżeli zostaniemy obdarzeni zaufaniem, podnosi to nas na duchu, nawet gdy dotyczy zachowań czy zależności, które nam osobiście bardzo w przeszłości szkodziły. Jeżeli wygląda to niezbyt jasno, ale czas stanowi jednak zwyczajne, oparte na zaufaniu postępowanie.
Często zadręczamy się sami, trwając w ciągłym roztrząsaniu przeszłości. Trzeba wówczas uświadomić sobie pełną odpowiedzialność za to, co się stało, a do której nie chcieliśmy się przyznać. A było to często źródłem wielu cierpień.
– Boimy się zmiany dotychczasowego postępowania. Zaufajmy Bogu, że pomoże nam przemóc ten lęk. Przy Jego pomocy rozwiniemy w sobie nowe skłonności, które umożliwią spełnienie naszych potrzeb.
Próbujemy znaleźć, pozyskać prawdziwych przyjaciół, którzy pomogą nam wytrwać na drodze przemiany.

  • Jak postępujesz, gdy odżywają nagłe dawne złe skłonności?
  • Jakie dziedziny Twego życia stanowić mogą największe zagrożenie popadnięcia w stare przyzwyczajenia?

    Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł (IKor 10,12).

 

  • Jakie przedsiębierzesz działania, by nie popaść w przesadne samozadowolenie i wrócić do dawnych nawyków i zachowań?

Dzień 10.

Warunkiem efektywności pracy nad 10 krokiem jest szczery żal za czynione zło. Będzie on nas mobilizować do zmiany na lepsze naszych relacji z innymi. Zwłaszcza działania zgodne z programem „na dziś” (codziennie spoglądać w oczy swojej słabości!) i „natychmiast” pomogą nam kształtować charakter i zmieniać nasze życie na lepsze. Jeśli będziemy tolerować nasze błędy i słabości, pojawi się w nas opór wobec zadań, jakie stawia 10 krok. Co wywoła tylko szkody i błędy.

Świadoma praca nad tym krokiem przyniesie natomiast wiele korzyści: 

  • Zmniejszą się problemy związane z naszym zachowaniem. Inwentaryzowanie własnych błędów i gotowość natychmiastowego rozwiązywania ich pomoże rozwiązać wiele nieporozumień i uniknąć ich następstw.
  • Nauczymy się mówić o swoich problemach, nie będziemy się bać „rozszyfrowania nas”. Zrozumiemy, że nie trzeba się lękać otwartości, szczerości, niepotrzebna jest maska.
    Jeżeli widoczna jest nasza autentyczna walka ze słabościami, przekonamy być może innych, jak niewłaściwe jest ich postępowanie. Nauczymy się oceniać innych sprawiedliwie i być skłonni do bliskości z nimi.

 

  • Jakie dostrzegasz skutki codziennego obrachunku z sobą i podejmowania natychmiastowej walki z wadami, które się ujawniły?
  • O ile nowe zasady sprzyjają samoleczeniu?
  • Opisz najważniejsze przemiany w Twoim stylu życia.

Tabela do codziennego obrachunku sumienia

Przy ocenie nasilenia poszczególnych własnych postaw i zachowań możesz dokonywać
codziennej „inwentaryzacji”, posługując się skalą wartości:
0 – wcale 1 – niewiele 2 – średnio 3 – dość dużo 4 – bardzo dużo

SŁABOŚCI PON. WT. SR. CZ. PT. SOB. NIE .

Złość, łatwość obwiniania się
Zabieganie o uznanie
Przesadne zatroskanie o wszystko
Skłonność do krytykanctwa
Kłamstwo, nawyk zaprzeczania
Użalanie się nad sobą, ponuractwo
Nieuczciwość
Zawziętość
Izolacja
Zazdrość, zawiść
Perfekcjonizm
Nieufność
Zamartwianie się

CECHY POZYTYWNE PO. WT. SR. CZ. PT. SO. NI.

Gotowość wybaczania
Otwartość
Uczciwość
Pokora
Cierpliwość
Odwaga, gotowość ryzykowania
Tolerancja
Ufność, wiarygodność
Odpowiedzialność

  • Przemyśl jeszcze raz cały miniony tydzień odnośnie do zawartych w tabeli szczegółów. Z czego jesteś zadowolony, w jakich dziedzinach nie dojrzałeś?
  • Opisz, jak odczułeś Bożą obecność w sytuacjach, gdy zostałeś poddany próbie.
  • Opisz sytuację, gdy byłeś przekonany, iż sprostasz zadaniu, a jednak nie podołałeś. Jak to sobie uświadomiłeś (czy przy pomocy tabeli?) i jak ostatecznie sobie poradziłeś?

    Jakie są Twoje osobiste intencje modlitewne ?

    Za kogo modlisz się i w jakiej intencji?

    Przewodnie motywy postępującej przemiany
    Następujące pytania mają pomóc uświadomić sobie rozwój Twojej osobowości i pozytywne, a widoczne przemiany. Są one skonstruowane podobnie jak w kroku 4. Opisują uczucia i zachowania typowe. A ujrzysz je na tym etapie Twojej nowej samokontroli i zdobytej dojrzałości w innym nieco świetle. Zobaczysz, czy posunąłeś się zaledwie o krok, czy też dokonałeś znacznego postępu.
    Jeżeli zechcesz przeprowadzić Twoją osobistą inwentaryzację przy pomocy tego arkusza pytań, wylicz sobie najpierw Twoje najbardziej charakterystyczne cechy, uczucia, zachowania. Ale nie chciej zbyt szybko przejść przez wszystkie pytania. Przypomnij sobie wydarzenia, które utkwiły Ci mocno w pamięci i opisz swoje przemyślenia i zachowania najwierniej. Nie żałuj na to czasu. Pozwoli Ci to uzmysłowić sobie, jak przebiega proces Twego duchowego dojrzewania. To ty skorzystasz najwięcej na tej rzetelnej, starannej analizie.
    Jako dodatkową pomoc tej samooceny stanowić może znów skala wartości 1-7. Porównaj te wyniki z tymi z 4 kroku.

    Niżej przedstawione pytania i przykłady pomogą udzielić odpowiedzi. Podejdź do nich możliwie najrzetelniej (przeczytaj wprowadzenie do arkusza pytanie na temat „Leczenie skłonności izolacyjnych” na następnych stronach).

    1 – bardzo rzadko, bardzo mało
    2- rzadko, mało
    3- raczej rzadko, raczej mało
    4- średnio
    5- raczej często, raczej dużo
    6- często, dużo
    7- bardzo często, bardzo dużo

Arkusz pytań do tematu:

„Leczenie ze skłonności do izolacji”

Podaj przykłady Twoich zachowań, świadczących, że rzadziej niż poprzednio izolujesz się od innych.

•Dzisiaj poszedłem coś zjeść z Dianą i Eweliną. Czułem się dobrze, uczestniczyłem w rozmowie. Odważyłem się mówić o swoich uczuciach, o moim głębokim pragnieniu intymnych kontaktów. Nie czułem się odrzucony, widziałem, że byłem słuchany uważnie i ze zrozumieniem.
•Na spotkaniu kierowników grupy przedstawiłem swoje wątpliwości odnośnie ryzykownej sprawy. Nie skrytykowano mnie, a podziękowano, że zechciałem poświęcić czas na gruntowne rozeznanie i podzieliłem się efektami pracy.

Co masz nadzieję osiągnąć przez to, że w sytuacjach, w których na ogół się izolowałeś, teraz osiągasz pewność siebie?

•Chcę pielęgnować nowe zdrowe relacje z ludźmi, którzy rozszerzają moje zaufanie i pomagają mi czuć się lepiej w moich społecznych relacjach. Mam nadzieję stać się bardziej elastycznym i nauczyć się być bardziej spontanicznym i pełnym humoru.
•Chcę uczestniczyć bardziej aktywnie w posiedzeniach zarządu firmy. Wierzę, że to mi pokaże mój własny potencjał, który posiadam i mogę wykorzystać.

Uczyć się rezygnacji z kontrolowania
Gdy zaprzestaniemy nieustającego kontrolowania, krytycznego oceniania, zaczniemy:
• dopuszczać możliwości zmian,
• ufać sobie,
• popierać rozwój innych,
• zmniejszać stres,
• szukać satysfakcji, przyjemności,
• akceptować inność, biorąc ludzi takimi, jakimi są.
Gdy uświadomimy sobie jak próbowaliśmy wszystko i wszystkich sprawdzać, wtedy zrozumiemy, iż te nasze wysiłki były bezskuteczne, bowiem właściwie ocenić mogliśmy tylko sami siebie. Odkryjemy skuteczniejsze drogi wypełniania naszych potrzeb, jeżeli zawierzymy Bogu i powierzymy się Jemu. Jeżeli nasze dążenia i nasze życie oddamy Jego pieczy, będziemy odczuwali mniej lęku i stresu. Zwiększy się nasza gotowość do aktywnego życia bez oglądania się, czy przewidywania efektów tego. Gdy czujemy, jak odżywa w nas skłonność do krytykanctwa, pomocą może być sięganie do modlitwy zawierzenia.

Podaj konkretne przykłady świadczące, iż nie dążysz już do tego, by nad wszystkim mieć kontrolę.
Czego się spodziewasz po tym, że przestaniesz nieustająco wszystko krytykować?

Uczyć się niezależności od innych ludzi
Gdy pokonamy w sobie strach przed odrzuceniem, opuszczeniem, zaczniemy:
• nazywać po imieniu nasze uczucia,
• czuć się dobrze także, gdy jesteśmy samotni,
• okazywać zaufanie,
• uwzględniać i wyrażać nasze osobiste potrzeby w kontaktach z innymi,
• rezygnować ze skłonności do współzależności z innymi.
Gdy rośnie w nas przekonanie o towarzyszącej nam we wszystkim Bożej miłości, nabywamy też zaufania do siebie i do możliwości dojścia do ładu ze światem. Przestaniemy bać się odrzucenia i nabieramy przekonania, iż jesteśmy ludźmi wartościowymi, mającymi prawo do swoich racji. Szukać będziemy kontaktu z ludźmi, którzy są sobie oddani, gotowi do współodpowiedzialności za siebie. Czujemy się pewniejsi, gdy możemy z drugimi dzielić się swoimi odczuciami. Ale największym zaufaniem nauczmy się darzyć Boga, a nie ludzi. Przekonamy się, że szukać należy bliskości takich ludzi, którzy nas kochają i pomagają się rozwijać. Gdy zrozumiemy, że żyjąc z Bogiem, nigdy nie jesteśmy naprawdę samotni, zwiększy się też nasze zaufanie do siebie.

Wskaż dowody, że nie boisz się już opuszczenia.
Czego się spodziewasz, skoro nie lękasz się już samotności?

Nauczyć się akceptować siebie

Gdy czujemy się coraz pewniejsi w kontaktach z autorytetami, wówczas gdy:
• zwiększa się poczucie własnej godności,
• akceptujemy się,
• spokojnie odbieramy konstruktywną krytykę,
• swobodniej obcujemy z osobami, które są dla nas autorytetami.

Gdy próbujemy czuć się swobodnie w obecności osób autorytarnych, uczymy się koncentrować naszą uwagę na nas samych, by stwierdzić, iż nie ma powodu odczuwać zalęknienia, onieśmielenia. Odkryjemy, że inni są tacy sami, jak my. Żywią te same obawy i lęki, stany niepewności, stosują podobne mechanizmy obronne. Zachowania innych przestają być dla nas modelem decydującym, co i jak mamy odczuwać. Zaczynamy postępować według własnego przekonania i stwierdzamy, iż jedynym autorytetem jest Bóg, a On jest z nami.

Podaj konkretne przykłady zachowań, które wskazują, że w kontaktach z osobami autorytarnymi zyskujesz szacunek i zaufanie dla siebie samego.
Czego oczekujesz, gdy w kontaktach z osobami autorytarnymi będziesz okazywał pełne zaufanie, ale i pewność siebie ?

Nauczyć się właściwego wyrażania uczuć

Gdy właściwie rozpoznamy, przeżyjemy i nauczymy się wyrażać własne uczucia, zaczniemy:
• czuć się wolni,
• jasno okazywać swoje uczucia,
• przeżywać naszą prawdziwą tożsamość,
• dzielić się z innymi naszymi pragnieniami.
Gdy nauczymy się szczerości w określaniu i wyrażaniu swoich uczuć, stwierdzimy rychło zdumiewające przemiany:
• zmniejszy się podatność na stresy i nasza nadwrażliwość;
• zaczniemy dostrzegać naszą wartość;
• stwierdzimy, iż nazywanie prawdziwych uczuć uzdrawia nasze kontakty z innymi:
• a przede wszystkim – nasze pragnienia będą spełniane, jeżeli tylko potrafimy o to poprosić.
Jeżeli natomiast będziemy tłumić nasze potrzeby, przeżywać będziemy różne natężenia cierpienia. Im pewniej będziemy okazywali i nazywali nasze potrzeby, tym rychlej uzyskamy spokój i równowagę. Tym szybsze będzie nasze uzdrowienie.

Podaj konkretne przykłady wskazujące, iż masz odwagę nazywać swoje uczucia i jesteś gotów do ujawniania ich.
Czego spodziewasz się, gdy odczuwasz satysfakcję, wyrażając swoje prawdziwe uczucia?

Nauczyć się wychodzenia z osamotnienia
Gdy będziemy się mniej izolować, zaczniemy:
• bardziej siebie akceptować,
• otwarcie wyrażać nasze odczucia, emocje,
• pielęgnować bardziej kontakty budujące nas,
• realizować projekty i plany,
• wraz z innymi przystępować do działań.
Jeżeli ulegnie poprawie nasz wizerunek we własnych oczach, będziemy gotowi do podejmowania ryzyka, do poszerzenia obszarów naszej aktywności.
Będziemy szukali przyjaciół pewnych, pomocnych w działaniu i korzystnie na nas wpływających. Będziemy dążyli do aktywności w grupie, będziemy znajdowali przyjemność w byciu razem. Będziemy łatwiej uzewnętrzniać własne uczucia, gdy wzrośnie poczucie naszej wartości. Spostrzeżemy, że inni będą nas łatwiej akceptować takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Skoro także sami siebie zaakceptujemy, będziemy żyć uspokojeni i radzi sobie.

Wskaż konkretne sytuacje, gdy mniej niż zwykle unikałeś kontaktów z innymi.
Czego spodziewasz się po sytuacjach, które dawniej powodowały zamykanie się w sobie, a teraz charakteryzuje je otwartość?

Nauczyć się doceniać własną wartość
Gdy wzrasta nasze poczucie wartości, zaczynamy:
• być bardziej wiarygodnymi,
• być bardziej pewnymi siebie w działaniu,
• łatwiej nawiązywać i utrzymywać kontakty,
• lubić siebie,
• objawiać otwarcie nasze odczucia,
• nie bać się ryzyka.

Jeżeli będziemy tak postępować, by rosło zaufanie do nas i naszych zdolności, wzrastać także będzie poczucie własnej godności. Będziemy w stanie utrzymywać kontakty z innymi i akceptować siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy. Będziemy widzieć tak nasze zalety, jak i wady, ograniczenia. Będziemy gotowi podejmować ryzykowne decyzje i działania. Stwierdzimy, że stać nas na osiągnięcie tego, o czym nie śmieliśmy marzyć nawet we śnie. Będzie nam miło dzielić się z innymi naszymi odczuciami – będziemy mieć większe poczucie pewności, bo poznaliśmy innych i pozwoliliśmy im poznać nas. Nasze stosunki z innymi będą zdrowsze, ponieważ szanując siebie i ufając sobie, nie będziemy rozpaczliwie zabiegać o uznanie innych.

Wskaż przykłady zachowań świadczących iż poprawiła się Twoja samoocena.

Czego oczekujesz, gdy zmieniło się pozytywnie Twoje zdanie o sobie ?

 

  • Nauczyć się rozpoznawać granice odpowiedzialności 
    Gdy zaprzestaniemy poczuwać się do przesadnej odpowiedzialności i nadopiekuńczości. zaczniemy:
    -bardziej dbać o swoje prawa,
    -cieszyć się wolnym czasem,
    – przyjąć do wiadomości granice naszej aktywności,
    -zminimalizować poczucie odpowiedzialności za innych.
    Gdy zrozumiemy, że nie możemy brać odpowiedzialności za postępowanie i odczucia innych, zaczniemy koncentrować się na swoich sprawach. Pojmiemy, iż nie należy dążyć do ingerencji w cudze życie, a inni sami ponoszą odpowiedzialność za siebie i swoje postępowanie. Skoro postanowiliśmy brać odtąd pełną odpowiedzialność za swoje uczynki, winniśmy też troszczyć się o spełnianie naszych dążeń, powierzając się Bożej woli. Znajdziemy wówczas w sobie dość siły i odwagi, by zmierzać do pracy nad przebudową własnej osobowości.

 

Podaj konkretne przykłady zachowań, świadczące o rezygnacji z nadmiernej odpowiedzialności za innych.

Co możesz osiągnąć, gdy zgodzisz się, iż inni są za siebie odpowiedzialni, a Ty zatroszczysz się bardziej o siebie?

Nauczyć się odpowiedzialności za siebie
Gdy zaprzestaniemy żyć i postępować bez poczucia odpowiedzialności, zaczniemy:
• dotrzymywać przyrzeczeń, obietnic,
• stawiać sobie zadania,
• podejmować odpowiedzialność,
• mieć poczucie satysfakcji.
Gdy uwierzymy, iż Bóg pomoże nam zrealizować realistyczne cele, spróbujemy – licząc na Jego pomoc – pracować nad naszą przyszłością. Będziemy przywiązywać mniejszą wagę do oczekiwań innych wobec nas, a większą do naszych własnych działań na rzecz osiągnięcia życiowych celów. Zrozumiemy, że podejmujemy walkę z sobą a Bóg pozwoli nam osiągnąć zwycięstwo. To On wprowadzi ład w nasze życie, jeśli Mu na to pozwolimy. I pomoże nam uczynić nasze życie udanym.

 

Wskaż konkretne przykłady zachowań, świadczących, iż postępujesz coraz bardziej odpowiedzialnie.

Czego możesz oczekiwać, skoro zdecydowałeś się brać na siebie odpowiedzialność?

Nauczyć się poświęcenia
Gdy zaakceptujemy swoją seksualność, wówczas zaczniemy:
• swobodnie rozmawiać o seksualności,
• przyjmować do świadomości swoją seksualność,
• uwzględniać nasze osobiste seksualne potrzeby,
• zwierzać się ze swoich intymnych potrzeb,
• poświęcać się bezinteresownie, poza pożądaniem.
Gdy bez zastrzeżeń powierzymy się Wszechobecnej Miłości Naszego Pana, wrasta poczucie naszej wartości; tak we własnych, jak w cudzych oczach rośnie nasza ocena. Rosnąca miłość do siebie samego i gotowość poszerzania naszego zatroskania o siebie i większa aktywności życiowa sprawia, że szukamy towarzystwa ludzi podobnie postępujących i myślących. Mniejszy jest lęk przed przyjmowaniem na siebie zobowiązań, jesteśmy lepiej przygotowani – emocjonalnie, umysłowo, duchowo – do zawierania zdrowych, właściwych związków. Bez większych zahamowań możemy rozmawiać o naszych uczuciach, naszych cechach pozytywnych i negatywnych. Rosnące zaufanie do siebie pozwala nam nie wstydzić się naszej nadwrażliwości, łatwości zranienia nas. Nasza skłonność do perfekcjonizmu powoli ustępuje, a rośnie gotowość do przemiany. Potrafimy szczerzej rozmawiać o naszej seksualności i roli płciowości w kontaktach międzyludzkich. Akceptujemy także ich prawo do rzetelnej informacji uświadamiającej im ich własną tożsamość płciową.

 

Podaj przykłady zachowań, świadczące, iż polepsza się Twój seksualny sposób bycia.

Co spodziewasz się osiągnąć, jeżeli Twoja seksualność jest źródłem Twojej satysfakcji?

 

 

Kronika